3.06.2018

Nadal trwa w mojej głowie wiosna, chociaż wczoraj było gorzej, przyjechała mama i zamiast się cieszyć, momentami bałam się już rozstania. Dzisiaj lepiej.

Dzisiejsza noc przespana była nieźle, ale to pewnie dlatego, że wczoraj wypiłam piwo. Bez piwa śpię w dzień znów, czuwam nocą.

Jutro korpo, a raczej małe korpko, do którego się przeniosłam na razie. Znaczy korpo dalej duże z tylko filia malutka. Jest nieźle, ludzie lepsi. Nie znają mnie. Życie od nowa.

Tylko jak zniosę noc? Nie dość, że dziś bez piwa, bez wspomagania, już czuję się pobudzona, to jeszcze nerwy, bo jutro pierwszy dzień w Filii. Trzeba bedzie dalej dojeżdżać, a wiec wcześniej wstać. Dam radę?

Nocami piszę wiersze.

Reklamy

12.03.2018

Luty był fajne, bez zjazdów. Oczywiście psychicznych. Bo zjazd-delegację miałam. I urlop. I mało nocek.

Marzec jest dużo gorszy. I psychicznie mi gorzej, czuję, że zjazd się zbliża, nocek więcej. Bez urlopu.

Znowu pracuję w innym dziale. Pierwszy dzień, więc nie wiem, jak będzie. Na razie jest miło, szef w porządku, koleżankę z firmy spotkałam.

A prywatnie mieszanka. Czasem z kimś wychodzę, to dobrze. Poza tym źle. Coraz trudniej sprzątać, bałagan w domu. Strach rodziców wpuścić, jeśli przyjadą…

9.12.2017

Ostatnio miało być bardzo miło, koleżanka, ba, właściwie przyjaciółka, impreza, zabawa, wieczór… i wielka czarna dziura w umyśle. Mózg dead.

Wczoraj znowu nocka w robocie. Kupiłam ksiązkę, czytałam, czytałam, czytałam… przed pracą czytałam w kawiarni, potem do pracy. Pół książki przeczytane. Ciekawa, życiowa książka, chociaż nie żadna „psychologiczna, coach-owska”, o nieee. Raczej śmieszkowa, wesoła.

Potem mniej śmieszkowo, bo praca w nocy. Nienawidzę pracy w nocy. Rano nieprzytomna.

A dzisiaj mama przyjechała, moja mamusia 🙂

3.06.2017

Idę dzisiaj na imprezę. Tak. Urodziny mocno alkoholowych znajomych. Whisky ma lać się strumieniami, chociaż ja tego nie pijam, bo za szybko odpadam. Wezmę piwo.

Ostatnio na imprezie byłam może w zeszłym roku, a może nie? Nie pamięta. Mam słabą pamięć do takich wydarzeń.

W robocie dzisiaj nockę miałam i odsypiałam, więc teraz jestem dobrze wysoana, szczęśliwa i mogę iść się bawić.

Trochę się boję, ale jestem dobrej myśli, bo to mili znajomi, chyba dobrze się na mnie zapatrują, w końcu zaprosili.