22.08.2017

A jednak! Nie było tak źle, jak myślałam, że będzie. To znaczy nie, inaczej – było źe, byłam przemęczona, zła i głęboko przymulona, ale już się skończyło.

Teraz już lepiej, wyspalam się, na razie bez nocek, bez stresów, a za tydzień urlop. Krótki, bo trzydniowy, ale zawsze urlop. Jestem zadowolona, odpocznę. Wyśpię się!

Lekowo też całkiem dobrze, ba, na tyle się czuję teraz zwyczajnie, że rano denerwuję się, że muszę ten syf łykać – po co??

Reklamy