3.02.2019

Ostatnio jakaś zimowa depresja mnie złapała. Źle źle źle, zły nastrój. A jednak powoli lepiej. Czym to spowodowane? Mądre głowy twierdzą, że brakiem słońca. Może. Mi głównie śnieg, plucha i brak ciepła przeszkadza. Jest brzydko.

Jakoś sześć lat temu powstał blog. Dawno. Wtedy było źle, teraz trochę lepiej. Teraz pracuję w korpo. Wtedy nikt nie wiedział o problemach, dzisiaj wie lekarz i rodzice, którzy nie chcą wiedzieć. 

Reklamy

24.01.2012

Żyję we śnie

Nikt nie wie, uśmiechają się do mnie, nawet te, które mnie nienawidzą, obgadują. Są mili.

Bo świat może przestać istnieć.

Tylko śnieg się topi, nie chcę, zima jest piękna. Suchy chodnik, oślepiające światło. Gorąco.Gdzie ukryję wzrok, by nie dostrzegli myśli

12.01.2013

Dziś jest tak pięknie! Wszędzie biało, chodziłam po zasypanym śniegiem parku, nawet wewnętrzny świat, w którym jestem, gdy siedzę w pokoju, stał się biały. Brnęłam sobie przez zaspy, w błogiej ciszy i bezludności, bo ludzie boją się zimy i śniegu. A ja kocham zimę, bo nie muszę bać się ludzi.

Tylko współlokatorka ciągle przyprowadza chłopaka do domu, czuję się niepewnie. Nie mogę siedzieć w kuchni, gdyż oni się tam kręcą. Nie mogę chodzić po pokoju, bo widzą mnie przez szybę w drzwiach. Siedzę na łóżku w kącie, tam nie dociera mrok korytarza z ich wzrokiem.

A na zewnątrz cisza i śnieg, białe drzewa i szczęśliwa postać, skryta w zamieci, mogąca wreszcie zakryć twarz czapką i iść przed siebie – ja.

Wczoraj pisałam. Siedząc na uczelni, gdzie wszyscy biegają i nikt nie ma czasu siedzieć przy stoliku i gadać, można więc spokojnie zaszyć się w lepszym świecie i opisać go dla tych, których w nim nie ma. Tylko krajobraz był inny, smutny, wiosenny, więc mokry, z zatęchłym zapachem zgniłych już jesiennych liści.