26.06.2017

Trochę przerażenie we mnie wzbiera, gdy pomyślę sobie, ile pracować będę w przyszłym miesiącu. Lipiec miesiącem urlopów, a ja urlopu nie biorę. I ile nocek…

Przodem do ludzi

Czerwiec był taki średni, zobaczymy, jak sobie poradzę teraz. Źle mi.

Byłam z wizytą u rodziny w weekend, straszne, jak się postarzeli. Ja pewnie też starsza, ale jeszcze jakoś się trzymam.

Reklamy

18.04.2017

Wczoraj było wolne niby, ludzie spali w domach, trawili jajka i żurek. Jadąc do pracy żaliliśmy się sobie taksówkarzowi. My wolne krótsze. Poniedziałek jak jkażdy inny.

Show must go on, korpo must go on.\

Dziś wtorek, już mniej smutny dzień, na ulicach ludzie, jadą autobusami zupełnie jak ja. I ja zupełnie jak oni…

Święta samotnie spędzone, sama sama sama, tylko znajomych z pracy widziałam. Oni też smutni. Dzis przez chwilę widziałam się z mamą i bratem. Przyjechali mnie odwiedzić, opowiedzieć o świętach wśród krewnych.

Babcia chce się ze mną widzieć, chce, żebym odwiedziła. Ona akceptujer, pociesza.

20.01.2014

Siedzę i piję piwo. Na małe, białe tabletki nie powinnam, ale jednak. Nie zawsze robię to, co każą. Mała czerwona puszka w zasięgu wzroku.

Dzwoniłam do mamy. Rozmawiałyśmy. Miała niedawno operację, bałam się o nią. Ale już jest dobrze, już wróciła do domu. Najważniejsze, że wyszła ze szpitala. Nie lubię szpitali. Sama dawno nie byłam, już długo, długo. I całe szczęście.

Dalej lubię swoje studia. Chciałabym się czegoś nauczyć. Dziwne, ale i przyjemne uczucie. Te studia zawsze mnie zadziwiały, jak można tak się zmieniać w czasie. Ale może to ja się zmieniam?