18.11.2018

Zajrzałam ostatnio w statystyki bloga i ktoś ten mój pamiętnik czyta, hehe 🙂
Tak ogólnie od ostatniej mini-depresji znacznie mi się poprawiło, co jest zasługą rodziców, kawy i pewnie jak zwykle tabletek. Też w pracy w Małej Filii się układa, atmosfera może być. Obowiązków dużo, do tego odpowiedzialność, bo czasem zostaję sama na stanowisku i muszę sobie radzić. Ale czy to źle?
Z jednej strony duża odpowiedzialność mnie stresuje, czasem się boję. Z drugiej daje satysfakcję.
Ot korpo.

Reklamy

14.06.2013

Męczarnia studencka – sesja. Nie ma czasu na chodzenie po starych blogach, a i pisać nie ma czego, patrząc na stare notki. Bo teraz jakoś tak inaczej, mogę tylko powiedzieć, że świat wywrócił się o sto osiemdziesiąt stopni, inne zmysły działają zupełnie.

Ale nie ma co roztrząsać, trzeba iść dalej, uczyć się, uczyć. Cholerny podręcznik leży przede mną i czeka. Ale mogę się uczyć, mogę czytać, o tyle jest dobrze, chciałoby się napisać. Małe, paskudne tabletki dają radę z moim przepracowanym mózgiem.