29.11.2018

Dzisiaj rano miałam zły humor i nie wiedziałam, dlaczego. W końcu doszłam: za późno wstałam i nie wypiłam w domu kawy. W pracy nadrobiłam tę niedoróbkę i od razu poczułam się lepiej.
W ogóle po kawie czuję się lepiej. Tylko jak przesadzę, to mam zgagę.
W korpko moim dobrze, czasami coś zazgrzyta, ale ogólnie bardzo na plus. Małe korpko to jednak coś miłego.
A w sobotę znowu zobaczę się z rodzicami, rodzeństwo też będzie. Cud!
Ostatnio nakupowałam sobie książek. Jakoś nie mam weny na czytanie teraz i leżą. Dlaczego? Bo… rozmawiam ze znajomymi! Wprawdzie przez internet tylko, na messengerze, ale jednak! I cieszy mnie to. Jest postęp!

Reklamy

18.11.2018

Zajrzałam ostatnio w statystyki bloga i ktoś ten mój pamiętnik czyta, hehe 🙂
Tak ogólnie od ostatniej mini-depresji znacznie mi się poprawiło, co jest zasługą rodziców, kawy i pewnie jak zwykle tabletek. Też w pracy w Małej Filii się układa, atmosfera może być. Obowiązków dużo, do tego odpowiedzialność, bo czasem zostaję sama na stanowisku i muszę sobie radzić. Ale czy to źle?
Z jednej strony duża odpowiedzialność mnie stresuje, czasem się boję. Z drugiej daje satysfakcję.
Ot korpo.

1.09.2018

Jest super!

Było super, potem zaczął zaczynać się kryzys, znowu kropki, kula, chmury. Lekarz na to: trudno. To ja zwiększyłam sobie jedne małe, białe tabletki do dwóch dawek dziennie, hehehe. Ostatnio pomogło i teraz… też pomogło!

Dawno nie czułam się tak zwyczajnie dobrze, ech.

Oczywiście mówię psychicznie, bo fizycznie jakieś przeziębienie mnie dopadło i kaszlę i smarkam od dwóch tygodni ponad. Makabra. Ale nawet nie brałam wolnego w pracy. Ja nie z takich.

Zwolnienia brałam tylko w poprzedniej filii, tam bywało gorzej. Teraz nie chcę.

Czuję się ok.

6.08.2018

Byłam dziś po małe, białe tabletki w aptece. I o dziwo wszystkie były i w odpowiedniej liczbie opakowań. Cud!

Dzisiaj poniedziałek, co ludziom raczej źle się kojarzy, jednak ja byłam szczęśliwa aż huczało. Już wczoraj cieszył mnie deszcz, co jest rzadkością, wiec dobrze się zapowiadało. Like like like

Na razie jest super, więcej nie mogę sobie życzyć. No może zeby ważna rozmowa o pracy w pracy jutro dobrze poszła.

Tego i wy mi życzcie.

31.05.2018

Raz dwa trzy, wygrywasz Ty!
Dzisiaj wygrałam ja. Piękny, wolny dzień bez korpo. Jutro – piękny, wolny dzień bez korpo. Potem – piękny, wolny dzień bez korpo razy dwa. Długi weekend.
Słońce praży, sklepy dziś były zamknięte, więc tłumy ludzi zalały stare miasto. Byłam tam i ja. Wypiłam sobie nawet dwie kawy.
Chętnie bym poleżała na plaży, takiej spokojnej i cichej. Niemożliwe.
Najchętniej jeżdżę autobusami. Tramwajami też. Chodzę. Jest dobrze, bardzo dobrze. Czyżby czekała mnie za to kara?

5.01.2018

Nowy rok, stara ja

Piątek mija, ja po trzech dniach pracy tylko, bo poniedziałek święto, a wtorek wolny, żadnej nocki nie było w tym tygodniu… Nie napracowałam się. Oczywiście to się odbije później, ale na razie delektuję się nieróbstwem.

Piątek wieczór, komputer, piwko, dzisiaj w dodatku poszłam do kawiarni na kawę mrożoną i lody (bo mi za ciepło w grudniu).

Nie dostałam dodatku świątecznego w tym roku, bo ponoć za dużo zarabiam…

5.10.2014

Dzisiaj wzięłam standardowo swoją małą, białą tabletkę i połówkę drugiej. Jeszcze pół roku. Już teraz co drugi dzień połówka, niedługo może jeszczse mniej. Za tydzień do mojej lekarki.

W pracy jak na razie tylko trzy dni, ale jest miło. Wszyscy są przyjaźni, podchodzę entuzjastycznie.

Wczoraj spotkałam się z koleżanką. Nowa znajomość. Jadłyśmy słodycze i piłyśmy piwo. Jak nie ja. Ale za to piwo moje ulubione.