4.10.2016

Dziś byłam u lekarza – dużo dużo tabletek.

W pracy też ujdzie. Przychodzą „nowi”. Teraz już nie ja będę „nowa”. Wreszcie. Będę mogła też uczyć, nie tylko być uczona.

Ciągle praca-dom-praca-dom. I sklepy. Dziś wydałam całą dniówkę na ciuchy. Można? Można.