28.01.2019

Ostatnio życie rodzinne niedomaga, a ja się czuję poza tym. Nigdy nie byłam mocna w związkach, zdradach, upijaniu się…

W ogóle jakaś ostatnio jestem otępiała. Najchętniej bym spała. Przynajmniej bezsenność na razie mi ni grozi.

Pamiętam pewien letni poranek, jak jechałam do pracy w dużej centrali korpo po bezsennej nocy. W ręce miałam kawę mrożoną, myśli układały się w rymy. Wszystko było okrutnie wyraźne, ale nie koliło w oczy, było dziwne i wesołe. Aż się siebie bałam.

Teraz są mniej dziwne poranki.

11.01.2019

Pierwszy post w 2019 roku. I to też będzie szczęśliwy post, tak jak poprzednie. Chociaż ostatnio mały kryzysik był.

Jutro impreza z rodzicami i babcią, pojechałam do domu rodzinnego – niedaleko, chociaż inne miasto. Takie bym chciała rodzinne spotkanie, ale nie wiem, czy obędzie się bez kłótni. Zawsze tak samo. W rodzinie jakieś rozwody sie zapowiadają, niedawno wielka kłótnia była z babcią, to kto wie.