11.07.2016

I znów jestem. Jest lepiej. Całkiem dobrze nawet można powiedziac. Jestem w pracy ze wszystkimi, tylko szefa nie ma i dobrze, nie dogadujemy się.

W prywatnym życiu też jako tako, czyli po japońsku. Do lekarza niedługo idę, ooo, nawet za tydzień. Nowe małe, białe tabletki.

Teraz relaksuję się przy komputerze i piję cydr. Nie wolno., Nie wolno się relaksować, szefostwo nie pozwala, powinniśmy się wszyscy edukować w wolnym czasie – nawet spytali mnie, czy nie mam rodziny, bo jak nie mam, to mam czas, żeby się douczać. No nie mam.

Cydru też nie wolno, bo leki.

Nic nie wolno.

Smutno.

Reklamy