8.06.2016

A więc jestem, niedawno też pisałam. Jest dziwnie, wielki kołowrotek. Rano potwornie, nie chcę żyć, chcę uciec.

Potem lepiej, w dzień nawet się uśmiecham, energia jest.

Wieczorem znowu gorzej, ale nie aż tak, jak rano.

Nie wiem, o co chodzi, leki biorę jak kazano. Psychiatra powiedział, że mam dzwonić, jak będzie bardzo źle. Bywa rano bardzo źle, ale jeszcze ciągnę. Siedzę i nie mogę zrobić nic, myślę tylko o tym, że w moim mózgu jest źle, pustka w głowie.

Czarna maź wypełnia mózg.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s