30.07.2015

Dawno nie było mnie w blogosferze. Urlop. Urlop, wolne i… terapia. Jedne tabletki zostały, drugie zmienione. I znów czuję sie lepiej.

Było źle, oj źle. Ale ciągnę dalej, już za parę dni koniec zwolnienia, wracam do pracy. Z nową nadzieją i entuzjazmem. No, może jeszcze ten entuzjazm można by poprawić, alejest dobrze.

Tak, można powiedzieć, że dobrze.

I znowu piszę