26.11.2014

Wczoraj cztery kawy, dzisiaj trzy. Ale za to dzisiaj piwo.

Kontaktuję się z ludżmi [rzez czata. Rozmawiamy o starych, dobryh czasach. O studiach. Na początku studia były fajne, potem było dziwnie.

Moj znajomy okazał się gejem w rozmowie o… cyckach.

11.11.2014

Dobra data, święto narodowe. W pracy wolne, sklepy zamknięte. Dobrze, żemleko do kawy mam w zapasie.

Dzisiaj zapomniałam wziąć małych, białych tabletek. Wstałam późno, wypiłam poranną kawę i jakoś tak zleciało. A to komputer, ato rozmowa z mamą… No ale to nic, dzień mnie nie zbawi. Jutro kolejna porcja.

Byłam dziś w znanej sieci fast foodów. Kupiłam sobie jedzenie, akurat tam było otwarte, ja byłam głodna, przechodziłam i… weszłam. Pycha! Jak ja dawno tam nie byłam! Rzadko jem fast foody, ale dzisiaj się nie powstrzymałam. Nie zjadłam dużo, nie zaszkodzi mi, a ile smaku!

Oprócz tego kupiłam sobie dużą, dobrą kawę. Kawa dobrze działa na mózg, poprawia nastrój. Jak małe, białe tabletki. Współdziałają.

3.11.2014

Dziś dokupiłam ostatnie pudełeczko małych, białych tabletek. Musiałam specjalnie po nie jechać, bo poprzednio w aptece nie mieli. Miła pani aptekarka. Roześmiana.

W pracy dobrze, chociaż dzisiaj nuda, niewiele się działo. Wypiłam kawę i gorącą czekoadę. Znajoma z pracy ma jutro donieść mleko do kawy, będę piła wi,ecej.

Mama twierdzi, że jestem gruba, kupiła mi rzodkiewki i szpinak, żebym jadła to zamiast kalorycznych rzeczy. Zjadłam dziś pęczek rzodkiewek na kolację. Z solą, ale ciśnienie mam dobre, przynajmniej ostatnio.