22.10.2014

W pracy dzisiaj bardzo dobrze, rozmawiałam z szefem w sprawie pewnego przeniesienia. Bardzo miły człowiek. Nie wie o wszystkim, ale akceptuje mnie.

Dzisiaj pierwsze odpowiedzialne zadanie. Moje wpisy gdzieś w dokumentach, spoczną na wieki… Może ktoś kiedyś przeczyta i znajdzie je podpisane moim nazwiskiem. Mało wymagająca praca, mało odpowiedzialna, mało też płatna, ale moja. Pierwsza, własna 🙂

Podpisałam dziś umowę. Spóźnili się, bo coś tam, bo badania lekarskie, bo dokumenty, bo spółka się połączyła. Ale dostałam od miłej pani sekretarki i podpisałam, gdzie trzeba. Wszystko się zgadza: wynagrodzenie, urlopy. Mam parę dni wolnego w tym roku. Dobrze. W kadrach miłe panie, pomocne.

Małe, białe tabletki biorę. Wczoraj kupiłam sobie nowy zapas. Małe, białe pudełeczka, cały worek.

18.10.2014

Byłam u swojej lekarki. Mam brać mniej małych, białych tabletek. Teraz 50mg dziennie. Drugich 100mg dziennie. Dostałam małą, białą receptę, muszę iść wykupić nowe małe, białe pudełeczka. Za parę miesięcy koniec perwszej partii tabletek. Tych 50mg. Będę musiała radzić sobie sama.

14.10.2014

Budziłam się dzisiaj w nocy i zaraz zasypiałam. Jak zwykle. Obudziłam się, było już jasno. Ale dalej bardzo chciało mi się spać. Nie mam w pokoju zegarka, a po telefon nie chciało mi się sięgać. „Jeszcze wcześnie” pomyślałam. Ledwo zwlokłam się z łóżka i poszłam do toalety. Wróciłam, by spać dalej. Zerknęłam w końcu na telefon. 15:00… Przeraziłam się. Która?!

Alew byłam zbyt zmęczona. Zasnęłam znowu. Potem poleżałam jeszcze chwilkę i finalnie wstałam o 17:40…

O co chodzi?

Dobrze, że dzisiaj nie szłam do pracy…

5.10.2014

Dzisiaj wzięłam standardowo swoją małą, białą tabletkę i połówkę drugiej. Jeszcze pół roku. Już teraz co drugi dzień połówka, niedługo może jeszczse mniej. Za tydzień do mojej lekarki.

W pracy jak na razie tylko trzy dni, ale jest miło. Wszyscy są przyjaźni, podchodzę entuzjastycznie.

Wczoraj spotkałam się z koleżanką. Nowa znajomość. Jadłyśmy słodycze i piłyśmy piwo. Jak nie ja. Ale za to piwo moje ulubione.

1.10.2014

Nie ma to jak łańcuszki 😉 No ale daję się, proszę bardzo! Od http://fragmentyduszy.wordpress.com

1. Co byś zrobił jakby jutro miał skończyć się świat?

Przeczytałabym do końca swoją ulubioną książkę

2. Gdzie idziesz jak potrzebujesz pomyśleć?

Do kuchni

3. Dostajesz propozycje loterii. Możesz wygrać 1 mln dolarów, albo stracić życie, szansa 50/50, nie ma innych opcji. Zaryzykowałbyś?

Nie 😉

4. Czy jest film, albo książka, która zawsze doprowadza Cię do łez? Jaka?

Forrest Gump

5. Jakbyś mógł magicznie dodać sobie umiejętność, cechę, której nie masz, co by to było?

Niewidzialność

6. Gdzie chciałbyś zamieszkać?

Jeszcze bliżej morza

7. Co robisz gdy nie możesz zasnąć?

Czytam

8. Ulubiony serial?

Chirurdzy

9. Czy wierzysz w magię?

Nie

10. Czego nigdy w życiu nie zrobisz?

Nie zostanę alkoholikiem

11. Ulubiony zapach?

Róża

11 osób, które mam nominować…

1. http://syslweiax.blox.pl

2. http://cellula.blox.pl

3. http://morfeusz.blox.pl

4. http://erjota-zzyciastudenta.blogspot.com

5. http://annablack.blox.pl

6. http://balladaozakrecie.blox.pl

7. http://krystian-robert.blogspot.com

8. http://przecudnie.blogspot.com

9. http://zazakretem.blox.pl

10. http://blogozakrecie.blox.pl

11. http://www.mamadiabelka.pl

Pytania:

1. Ulubiona potrawa?

2. Co robisz, kiedy nie chce się żyć?

3. Jak myślisz, na co przyjdzie Ci się leczyć?

4. Wymarzony gadżet technologiczny?

5. Opisz ulubiony kubek 😉

6. Ulubiona tapeta w komputerze?

7. Książka, która Cię rozśmieszyła?

8. Ulubione piwo?

9. Smak wakacji?

10. Temat w internecie, który zaciekawi Cię i skłoni do czytania?

11. Ulubiona firma obuwnicza? 😉

Pozdrawiam, Kropla na szybie