23.09.2014

Siedzę na bezrobociu, ale są widoki na pracę. Na razie początkową, na razie mało płatną, na razie bez większych praw. Ale pracę. Trzeba się usamodzielnić.

Na wakacje wyjechałam na dwa tygodnie. Sama. Chodziłam sobie, jadłam smaczne rzeczy. Oglądałam uliczki. Parki. Małe, ale urokliwe miasto.

Lekarka zmniejszyła mi dawkę małych, białych tabletek. Teraz co drugi dzień jem pół.

Nic złego się nie dzieje.

Zaczynam pracę.

Odpowiedzialność.