19.01.2013

Lepiej, lepiej, lepiej.

Coraz lepiej się kontroluję, ten wewnętrzny głos nie ma prawa tworzyć tego złego napięcia, trzymam się świata.

Wszyscy wyjechali, i współlokatorka, i chłopak, i reszta, siedzę sama w domu i mi dobrze. W tej ciszy coraz częściej zdarza mi się na sekundę przeniknąć do mojego drugiego świata, przez sekundę patrzę, wiem gdzie, wiem, na co, a widzę jakby obcy obraz, jakby trójwymiarowy film o moim pokoju, o mojej ulicy. To dziwne, ciekawe. Tworzę swoje własne miejsce.

I nawet noc nie jest jak zwykle straszna, mogę nie spać, zapalić światła i się nie bać, tylko przed samym snem zamknąć oczy, by nie widzieć cieni, a rano obudzić się po południu, w pełnym świetle, gdy tych, co chowają się za mleczną szybą już nie ma.

W tym drugim świecie nie ma demonów, może. Zamknąć się w nim i żyć w świetle.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s